Złodziej w sklepie? Nie tym razem
Wzrost liczby kradzieży sklepowych to zjawisko, które coraz częściej dotyka zarówno małe sklepy osiedlowe, jak i duże sieci handlowe. Zielonogórscy policjanci zatrzymali ostatnio mężczyznę, który „specjalizował” się w kradzieżach kosmetyków jednej marki. Straty przez niego spowodowane to kilka tysięcy złotych. Usłyszał już zarzuty.
Kradzież cudzej rzeczy jest przestępstwem zagrożonym karą od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności, a mimo tego mundurowi niemal codziennie otrzymują zgłoszenia o tym przestępstwie. Najczęściej dochodzi do niego w sklepach, gdzie sprawcy są zatrzymywani przez ochronę bezpośrednio po zdarzeniu lub też po kilku dniach na podstawie nagrań z monitoringu. Przestrzegamy więc przed kradzieżami sklepowymi, bo nawet jeśli sprawca nie zostanie zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu, to dzięki działaniom policjantów jest zatrzymywany w ciągu kilku godzin lub dni.
Zdarza się jednak, że niektórzy, z kradzieży sklepowych zrobili sobie stałe źródło dochodu i nie zadowalają się wynoszeniem niewielkich przedmiotów, ale wręcz pakują całe plecaki i wynoszą jednorazowo towar o wartości nawet kilku tysięcy złotych. Łupem złodziei padają najczęściej kosmetyki, alkohol, środki myjące i piorące oraz drobna elektronika czy elektronarzędzia.
Wielu sprawców zostaje zatrzymanych na gorącym uczynku przez pracowników ochrony lub personel sklepu, który coraz częściej jest szkolony w zakresie rozpoznawania podejrzanych zachowań lub też rozpoznaje tak zwanych „stałych bywalców”, a w wielu przypadkach współpracuje w tym zakresie z Policją. Bardzo pomocy w rozpoznawaniu i zatrzymywaniu sprawców jest także monitoring, instalowany nie tylko przez sieci handlowe, ale także przez małe osiedlowe sklepy. Dzięki temu nagrania z kamer pozwalają zidentyfikować złodzieja nawet po czasie, a w konsekwencji prowadzą do jego zatrzymania przez policję.
Kryminalni z II komisariatu zatrzymali ostatnio mężczyznę, odpowiedzialnego za liczne kradzieże. Złodziej „specjalizował” się w kradzieżach kosmetyków jednej marki. Wchodził do sklepu, wykorzystywał nieobecność pracowników ochrony, zabierał karton kosmetyków i niepostrzeżenie wychodził. W jednym przypadku wyniósł kosmetyki o wartości ponad 2 tysięcy złotych. Jak ustalili policjanci, zatrzymany mężczyzna ma na swoim koncie co najmniej dwa takie czyny, ale śledczy sprawdzają czy nie ma na swoim koncie jeszcze innych podobnych kradzieży. Usłyszał zarzuty
We wszystkich przypadkach kradzieży sprawcy muszą się liczyć z surowymi konsekwencjami. Czasami jest to grzywna, a innym razem wniosek i sprawa przed sądem. Tu konsekwencje są naprawdę poważne: osobie która popełniła przestępstwo kradzieży, według kodeksu karnego grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.