Aktualności

Miał być wymarzony koncert, a skończyło się na wizycie w komisariacie Policji

Data publikacji 26.02.2026

O tym, że oszuści wymyślają coraz to nowe metody aby nas wprowadzić w błąd, a w konsekwencji okraść, wiadomo od dawna. Dlatego tak ważne jest abyśmy mieli wiedzę jak uniknąć niebezpieczeństwa i nie dać się oszukać. Ostatnio zgłoszenie dotyczyło oszustwa, jakie do tej pory notowaliśmy bardzo rzadko – zakupu biletu na koncert.

Internet to z jednej strony ogromne dobrodziejstwo, bo dzięki niemu możemy załatwić wiele spraw bez wychodzenia z domu, ale może być też niestety źródłem wielu problemów, bo korzystają z niego zarówno ludzie uczciwi, jak i przestępcy. Surfowanie w Internecie bardzo często zapewnia anonimowość i tę właśnie możliwość bezwzględnie wykorzystują przestępcy chcący wzbogacić się w nieuczciwy sposób. Dosłownie „łowią” w sieci swoje ofiary zamieszczając różne ogłoszenia, albo też podszywają się pod strony instytucji finansowych, banków czy portali aukcyjnych, poprzez co przejmują dostęp do kont bankowych i okradają. Czasami tworzą fałszywe strony, łudząco podobne do autentycznych i gdy niczego nieświadomy internauta zakupi towar lub usługę, traci pieniądze bezpowrotnie. Czasami przestępcy oferują „świetne okazje” podszywając się pod klientów indywidualnych na portalach i w mediach społecznościowych, którzy nie mogą skorzystać z biletu zakupionego na mecz czy koncert. To właśnie  taka sytuacja przydarzyła się pewnej młodej zielonogórzance, która chciała kupić niedostępne już bilety od osoby prywatnej.

Do zielonogórskich policjantów zgłosiła się młoda kobieta, która została oszukana. Jak opowiedziała policjantom, jej marzeniem było wyjechać na koncert swojego ulubionego wykonawcy, który miał odbyć się na Stadionie Narodowym.

W poszukiwaniu biletu, który był już niedostępny przeglądała media społecznościowe, gdzie natrafiła na ofertę sprzedaży. Nawiązała kontakt ze sprzedającą przez komunikator internetowy i panie umówiły się na cenę 300 zł. za jeden bilet. Po przelaniu pieniędzy, sprzedająca zaproponowała zakup kolejnych biletów, a kupująca postanowiła, że kupi jeszcze jeden. Przelała kolejne 300 zł. Sprzedająca poinformowała, że pieniędzy nie otrzymała wobec czego kupująca powtórzyła transakcję. W sumie transakcje, komunikacja i oczekiwanie na pieniądze zajęły kobietom kilka dni. W pewnym momencie kontakt ze sprzedająca się urwał. Pokrzywdzona zielonogórzanka wiedziała już, że nie odzyska ani pieniędzy ani biletów, dlatego powiadomiła Policję. Łącznie na transakcjach straciła łącznie 1100 złotych.

Pamiętajmy o ostrożności w sieci i zastanówmy się czy warto korzystać z wyjątkowych okazji lub promocji, żeby nie paść ofiarą oszusta. Korzystajcie Państwo tylko ze sprawdzonych ofert i pośredników, którzy są znani i renomowani. Warto też przed zakupem sprawdzić opinie o sprzedawcy czy firmie.

 

Powrót na górę strony