Bezpieczeństwo seniorów

Bezpieczeństwo seniorów

Internet – sojusznik czy wróg?

Korzystanie z Internetu daje nam niemal nieograniczone możliwości, jeśli chodzi o sprawdzanie informacji, poszerzanie swojej wiedzy, ale także kupowanie lub sprzedawanie różnych przedmiotów, aktywność w mediach społecznościowych czy też utrzymywanie kontaktów z osobami będącymi daleko. Niestety, Internet jest też źródłem wiedzy i szerokiego pola działania dla różnego rodzaju przestępców. Miejmy świadomość, że to przede wszystkim od nas samych zależy czy im na to pozwolimy.

Oszustwa internetowe stały się już, niestety, codziennością. Przestępcy wykorzystujący nowe technologie wymyślają coraz to nowe sposoby, żeby nas oszukać, a następnie okraść. Często też sami dajemy się „złowić” reagując na fałszywą reklamę zachęcającą do inwestowania i szybkiego zarobku dużych pieniędzy. Sposoby i metody, jakimi posługują się cyberprzestępcy są coraz wymyślniejsze i powodują, że osoby w różnym wieku dają się oszukać i w konsekwencji tracą swoje pieniądze. Bardzo popularny stał się ostatnio sposób, w którym przestępcy wykorzystując wizerunki znanych osób – bez ich wiedzy i zgody - poprzez reklamy w sieci namawiają do zainwestowania pieniędzy na giełdzie lub w kryptowaluty. Zachęceni wysokimi zyskami, sami dajemy się „złowić” w sieci.

Prawie każdego dnia policjanci otrzymują zgłoszenia od oszukanych mieszkańców naszego miasta, którzy przez nieostrożność w sieci tracą pieniądze. Przestępcy wyłudzają pieniądze od nieświadomych osób najczęściej poprzez przesłanie fałszywych linków do stron internetowych banków czy stron portali aukcyjnych. Te przestępcze działania z roku na rok nasilają się dlatego, że coraz częściej i coraz więcej towarów kupujemy lub sprzedajemy przez Internet. Korzystajmy z Internetu ale róbmy to „z głową”!

Linki

Każdego dnia otrzymujemy sporo wiadomości e-mail,  czy sms, w które klikamy, często bezwiednie, nie zastanawiając się nad tym, że nawet przypadkowe kliknięcie w podejrzany link może być równoznaczne z narażeniem się na spore ryzyko. 

Metody oszustów stają się coraz bardziej wyrafinowane. Normą jest, że podszywają się pod banki, firmy kurierskie, sklepy internetowe czy instytucje rządowe. Wiadomości i fałszywe strony są tworzone w taki sposób, aby maksymalnie naśladować oficjalne materiały instytucji, które cieszą się powszechnym zaufaniem i z których usług często korzystamy. Do rozsyłania fałszywych linków wykorzystywane są nie tylko sms czy maile ale również przejęte konta w mediach społecznościowych. Link otrzymany od znajomego na Messengerze, Instagramie czy WhatsAppie budzi zaufanie i usypia czujność. Klikamy w nie niemal automatycznie, zarówno w telefonie jak i na komputerze. I na to liczą przestępcy  - na naszą nieuwagę, pośpiech i brak ostrożności.

Kliknięcie w fałszywy link może prowadzić  do:

  • kradzieży naszych danych (hasła, PESEL, adres zamieszkania, nr dowodu osobistego), które następnie mogą być wykorzystane do innych przestępstw, (np. uzyskania dostępu do np. kont w mediach społecznościowych przy pomocy pozyskanego hasła);
  • wyłudzenia i kradzieży pieniędzy – (stworzone przez przestępców strony przypominają do złudzenia prawdziwe strony banku, w którym gromadzimy nasze oszczędności. Logując się do fałszywego banku zdradzamy przestępcom nasze dane (numer konta, hasło, numery kart kredytowych i płatniczych) i umożliwiamy dostęp do zgromadzonych środków a także do zawierania umów kredytowych i innych;
  • zainfekowania naszego urządzenia szkodliwymi wirusami bądź złośliwym czy szpiegowskim oprogramowaniem;

Jedynym rozwiązaniem jest nieotwieranie wiadomości zawierających linki. Pamiętajmy też, aby po otrzymaniu wiadomości zawierającej link natychmiast zablokować numer i najlepiej skasować tę wiadomość bez sprawdzania. Radzimy ją skasować także po to, żeby przez przypadek nie uruchomić hakerskiego oprogramowania, które może doprowadzić do przykrych konsekwencji: kradzieży, blokady telefonu, utraty ważnych czy poufnych danych lub też wyłudzenia pieniędzy od naszych znajomych.

A może Blik?

Banki nas przekonują, że płatność Blikiem jest nie tylko wygodna ale i w pełni bezpieczna. Pewnie tak jest ale pod warunkiem, że wiemy komu i w jakiej sytuacji tego Bliku używamy!
Pani Anna otrzymała od zaprzyjaźnionej koleżanki sms z prośbą, by zapłaciła za jej zakupy, bo właśnie stoi przy kasie i zorientowała się, że nie wzięła portfela ani własnej karty bankomatowej. Obiecała, że pieniądze zwróci natychmiast po powrocie do domu. Oczywiście, Pani Anna, życzliwa z natury, zgodziła się, przesłała koleżance kod Blik a następnie potwierdziła płatność na kwotę 350,00. Po czasie dowiedziała się, że na konto jej koleżanki włamali się oszuści, którzy prośbę o płatność blikiem wysłali do wszystkich osób, które miała zapisane w swoim telefonie. 350,00 zł pani Anna nigdy nie odzyskała. Inna kobieta straciła w ten sposób ponad 5000 złotych, ponieważ przesłała kilka kodów Blik osobie podającej się za teścia. Niestety zbyt późno się zorientowała, że przestępcy włamali się na konto teścia, na jednym z portali społecznościowych, przejęli dostęp do jego znajomych i wysłali podobne prośby o pieniądze do innych znajomych i rodziny.  

Pomnażanie (?) majątku

Pewien zielonogórzanin sam dał się wciągnąć w przestępczą grę. Nieświadomy podstępu, widząc w Internecie reklamę inwestycji „gwarantujących” szybki i duży zysk, sam zadzwonił do oszustów, a następnie wpłacił pieniądze.  Na szczęście mężczyzna szybko się zorientował, że coś może być nie tak i widząc błyskawiczny zysk, zaproponował oszustom jego wypłatę. Aby otrzymać wypłatę „zysku”, przestępcy zażądali do mężczyzny aby zainstalował program Any Desk. To upewniło mężczyznę, że ma do czynienia z oszustami i natychmiast zerwał kontakt. Ta nauka drogo go kosztowała bo około 1000 złotych, ale ma świadomość, że mógł stracić jeszcze więcej, gdyby się poddał dalszej manipulacji.
Pamiętajmy więc, aby zachować ostrożność w sieci i nie wierzyć we wszystkie informacje jakie tam znajdziemy. Zwłaszcza jeśli dotyczą inwestowania naszych pieniędzy i nieprawdopodobnie wysokich zysków. Nieostrożność w kontaktach z obcymi, może nas narazić na utratę oszczędności, dlatego warto zachować czujność w sieci.

Fałszywy bankowiec i konto techniczne

Dzień dobry, jestem pracownikiem banku. Pani/pana pieniądze są zagrożone…” to zwykle w taki sposób rozpoczyna się podstępna gra oszustów, którzy dzwonią, żeby poprzez manipulację zwyczajnie nas okraść. Przestępcy wywołują w nas poczucie zagrożenia i to właśnie wtedy wyłączamy racjonalne myślenie!

Do pewnej kobiety zadzwonił fałszywy pracownik banku i poinformował, że ktoś chce okraść jej konto. Oczywiście natychmiast zaproponował pomoc „banku” i kazał przelać wszystkie oszczędności na „konto techniczne”, którego numer jej podał. Nieświadoma zagrożenia kobieta straciła w ten sposób 12 tysięcy złotych.

Schemat działania przestępców podających się za pracowników infolinii bankowej lub departamentu bezpieczeństwa banku jest zawsze bardzo podobny. Oszuści wymyślają historyjkę o tym, że ktoś chce wziąć kredyt na nasze nazwisko oraz opowiadają, że nasze pieniądze są zagrożone. Dodatkowo przekonują, że warunkiem uratowania zagrożonych finansów jest przelanie ich na podane „konto techniczne”. Niestety ta przebiegła manipulacja oraz gra prowadzona przez przestępców bywa skuteczna, o czym przekonała się  niedawno pewna zielonogórzanka.

Do kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika, opowiedział, że ktoś chce wziąć kredyt na jej nazwisko, a następnie rozpoczął manipulację, dzięki której dowiedział się, w jakim banku ma konto. W dalszej rozmowie opowiedział, że oszuści chcą przejąć jej oszczędności i nakazał współpracę z „bankiem”, aby uratować pieniądze. Cały czas ją przekonywał, że jest pod „opieką” pracowników cyberbezpieczeństwa. Rozmawiając z kobietą przez telefon nakłonił ją do likwidacji lokat bankowych i przelania pieniędzy na numery kont, które jej podał. Gdy kobieta miała wątpliwości w związku z obcobrzmiącymi nazwiskami odbiorców, przestępca podający się za pracownika przekonał ją, że to informacja wygenerowana przez bank, która ma na celu zmylenie oszustów, aby nie zorientowali się, że namierzają ich pracownicy cyberbezpieczeństwa. Kobieta straciła 230 tys. zł.

Konto techniczne nie istnieje!! NIE ISTNIEJE i NIGDY nie powinniśmy przelewać pieniędzy na takie konta, nawet wtedy, gdy prosi nas o to pracownik banku! To podstępna manipulacja, która niestety ciągle jest skuteczna, a przestępcy wykorzystują ten sposób, żeby nas oszukać i pozbawić oszczędności. Jeśli kiedykolwiek usłyszysz podobny scenariusz, bądź pewien, że to oszustwo!

Pamiętajmy, że oszuści ogarnięci żądzą pieniędzy nie cofną się przed żadnym sposobem ich zdobycia. Jeśli ktoś informuje nas o tym, że na nasze pieniądze czyhają przestępcy, zakończmy rozmowę i sami zadzwońmy do osoby w banku, która zajmuje się naszym kontem. Przed podjęciem decyzji o likwidacji lokaty czy wykonaniu przelewu, zwłaszcza na dużą sumę, poradźmy się członka rodziny. O takim incydencie – próbie wyłudzenia pieniędzy najlepiej poinformować Policję pod numerem 112. Pamiętajmy, że ani pracownicy banków, ani policjanci nie dzwonią z pytaniami o stan naszego konta, nie proszą o podanie danych dostępowych do kont bankowych, ani też nie żądają przelewania pieniędzy na KONTA TECHNICZNE – coś takiego nie istnieje.

Niestety, sposoby i metody, jakimi posługują się cyberprzestępcy są coraz wymyślniejsze i powodują, że osoby w różnym wieku dają się nabrać i w konsekwencji tracą swoje pieniądze. Metody „na wnuczka” czy „na policjanta” przechodzą powoli do historii, choć nadal zdarzają się osoby, które tracą pieniądze w przekonaniu, że komuś pomagają. Zdarzają się też sytuacje, gdy oszuści, po wyłudzeniu danych dostępowych do konta bankowego, składają wnioski o kredyt i zanim niczego nieświadoma ofiara się zorientuje, zostaje z długami, które później musi spłacać. Czasami tracimy pieniądze bo nie mamy świadomości w jaki sposób działają portale aukcyjne, bo zwyczajnie nie przeczytaliśmy regulaminu, a także jakich informacji nie będą żądać od nas pracownicy banków.

Problem ten nie dotyczy już tylko seniorów, bo okazuje się, że oszukać można każdego bez względu na wiek, płeć czy wykształcenie, trzeba tylko znaleźć odpowiednią metodę.

Kupno/sprzedaż

Coraz częściej dokonujemy zakupów przez Internet. Niestety, doświadczenie uczy, że i w tym zakresie musimy być bardzo ostrożni.

Kobieta działając w imieniu swojej firmy chciała zakupić poprzez transakcję internetową kontener. Pieniądze wpłaciła, towaru nie otrzymała. Jej strata to prawie 12 tysięcy złotych.

Mężczyzna chciał sprzedać na jednym z portali łóżeczko dziecięce. Fałszywy klient udając zainteresowanie przesłał mężczyźnie link. Ten bez zastanowienia kliknął, wpisał swoje dane myśląc, że za chwilę otrzyma pieniądze, po czym okazało się, że ktoś „wyczyścił” mu konto i ukradł niemal 10 tys. zł.

Trzeba dokładnie sprawdzić co i gdzie kupuje oraz co i gdzie sprzedajemy. Może warto w tych sytuacjach odwołać się do doświadczenia innych członków rodziny, nierzadko biegłych w tego typu operacjach handlowych.

JAK DZIAŁAJĄ OSZUŚCI:
1. Sprzedajesz coś na portalu aukcyjnym.
2. Kupujący zgłasza się do ciebie ale tylko na komunikatorze.
3. Kupujący twierdzi, że wysłał pieniądze na portal aukcyjny i wysyła LINK gdzie rzekomo „odbierzesz” swoje pieniądze.
4. Klikasz w link, który przekieruje cię do fałszywej strony portalu aukcyjnego lub banku.
5. Ta fałszywa strona wymaga od ciebie podania danych dostępu do twojego konta bankowego albo danych twojej karty.
6. Oszuści w kilka minut robią sobie przelewy albo zaciągają kredyt na twoim koncie, a pieniądze wypłacają kodem blik w bankomacie.
7. Do ciebie przychodzi sms z banku z kodem potwierdzającym – ale ty niestety nie czytasz dokładnie co potwierdzasz.
 

JAK SIĘ USTRZEC TEGO OSZUSTWA?
1. Za rzeczy sprzedawane na portalu aukcyjnym przyjmuj jedynie wpłaty na twoje konto.
2. Nie zgadzaj się na żadne „pośrednie” formy płatności. Żadnych linków i żadnych płatności „za pomocą” innych portali czy stron.
3. NIGDY nie klikaj w żadne linki przysłane przez obce osoby.
4. NIGDY  nie podawaj danych do logowania do konta lub do karty na niesprawdzonych stronach internetowych.
5. ZAWSZE loguj się do swojego banku z twojego komputera.
6. ZAWSZE czytaj smsy z banku i sprawdź jaką transakcję czy czynność potwierdzasz. Nie klikajmy w żadne linki przysłane przez nieznane nam osoby.

Bądźmy ostrożni!

Zielonogórska Policja każdego dnia przyjmuje zawiadomienia o różnych oszustwach internetowych. Zjawisko dotyczy całego kraju, dlatego pamiętajmy o bezpieczeństwie przy korzystaniu z Internetu. Chrońmy swoje dane - nie podawajmy danych do logowania na konta bankowe czy numerów kart, w żadnym wypadku nie skanujmy i nie wysyłajmy zeskanowanych dokumentów, nie przekazujmy też żadnych poufnych informacji przez telefon. Nie klikajmy na podane linki i nie instalujmy w ten sposób aplikacji, aby nie narazić się na utratę oszczędności życia. Nigdy nie działajmy i nie podejmujmy żadnych decyzji w pośpiechu!  Czytajmy ostrzeżenia zamieszczane przez banki i Policję

Bądźmy ostrożni! Bądźmy czujni!

Zachęcamy wszystkich Państwa do zapoznawania się z komunikatami, które systematycznie zamieszczamy na stronie https://zielona-gora.policja.gov.pl/

 

 

Powrót na górę strony